Carpe Diem leży dosłownie przy Mazurskiej Pętli Rowerowej, więc kołek startowy masz pod drzwiami. Stąd równie dobrze wpadniesz na asfaltowy tempomat, jak i zjedziesz w boczne szutry, których nie znajdziesz w przewodnikach.
Przy domu czeka stojak na rowery i pompka — a po błotnistej pętli spłuczesz ramę ogrodowym wężem i wrócisz na taras bez wyrzutów sumienia.
Chcesz konkret pod swoją formę, czas i pogodę? Napisz albo zadzwoń. Mam własne, wielokrotnie przejechane pętle — od spokojnych „kawowych” rundek po cięższe dni w siodełku, których nie ma jeszcze w kolekcji.