Tałtowisko często podoba się osobom, które szukają spokojniejszej strony Mazur. To nadal część Wielkich Jezior Mazurskich, ale atmosfera jest tutaj trochę inna niż w najbardziej znanych marinach regionu.
Jezioro leży między Rynem a Mikołajkami i jest połączone z innymi akwenami systemem kanałów. Technicznie należy więc do głównego szlaku wodnego, choć w praktyce wiele osób odbiera je bardziej jako boczną, cichszą część Mazur.
Tałtowisko ma około czterech kilometrów długości i charakterystyczny wydłużony kształt. Tak samo jak pobliskie Tałty powstało jako jezioro rynnowe po ustąpieniu lodowca.
Okolica pozostaje stosunkowo słabo zabudowana. Dzięki temu nadal łatwo znaleźć miejsca, gdzie bardziej słychać wiatr i ptaki niż silniki łodzi.
Jezioro łączy się z Tałtami przez Kanał Tałcki, a z jeziorem Kotek przez Kanał Grunwaldzki. Te połączenia tworzą część historycznego systemu wodnego Mazur.
W opisach żeglarskich czasem pojawia się określenie „strefa kanałowa”. Dotyczy właśnie spokojniejszych fragmentów szlaku w rejonie Tałtowiska, jeziora Szymon i Kotka.
To dobre miejsce, żeby zobaczyć Mazury trochę wolniejsze i mniej oczywiste. Takie, w których bardziej chodzi o rytm dnia, światło nad wodą i zwykłe siedzenie na pomoście niż o liczbę atrakcji.
Wiele osób wraca później właśnie do takich miejsc. Nie dlatego, że są najbardziej spektakularne, tylko dlatego, że łatwo się tutaj naprawdę wyciszyć.